Istambuł - 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły. Sprawdź, co warto wiedzieć przed wyjazdem, aby dobrze przygotować się na zwiedzanie miasta i okolic.

Co zaskoczyło mnie w Istambule?

„Istambuł zdecydowanie jest takim miastem, które przynajmniej raz w życiu trzeba zobaczyć” – tak sprzedawałam jednodniową, autokarową wycieczkę z Warny, zanim zobaczyłam to ikoniczne miasto. Sprawdź, co robić w Istambule, co zaskoczyło mnie w tym mieście i czy wciąż uważam, że warto jest się tam wybrać.

Ceny

Jeśli chcecie się wybrać na tani city break, nie jedźcie do Istambułu. Czy wiecie, że aktualnie Turcja ma najwyższą inflację na świecie? 33,5% w lipcu 2025 – przebili nawet Argentynę. Bilety wstępu do największych atrakcji turystycznych to kosmos. Hagia Sophia, Cysterna Bazyliki czy pałac Topkapi szczycą się cenami rzędu 30 euro za osobę i nie – nie da się tam wejść znacznie taniej, nawet jeśli zrezygnujecie z opcji „skip the line” (btw. pominięcie kolejki do kasy biletowej, a w gigantycznej kolejce do wejścia i tak postoicie), bądź zdecydujecie się na „Museum Pass” (dzięki któremu wejdziecie do muzeów, więc nie liczcie na to, że zadziała dla Hagia Sophia czy Cysterny Bazyliki). Jak chcecie pozwiedzać ikony miasta – nie ma zmiłuj dla portfela.

meczety

Hagia Sophia to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny meczet w Istambule, ale o ile nie jesteście zapalonymi pasjonatami historii, zobaczenie wnętrz nie jest koniecznością. W Istambule znajdziecie mnóstwo meczetów robiących większe wrażenie: tzw. Błękitny Meczet, Meczet Sulejmana, Meczet Rüstema Paszy – to tylko przykłady tych, do których dojdziecie spacerkiem z Hagia Sophia. Wstęp jest za darmo, ale warto pamiętać, że ramiona, kolana i (w przypadku kobiet) włosy muszą być zakryte.

Free walking Tour

Inny pomysł na zwiedzanie, tak by nie zbankrutować? Wybranie się na zachwalane przeze mnie gdzie tylko się da „Free walking tour” z GuruWalk. Miasto ma niesamowitą historię i warto o niej posłuchać od zaangażowanego przewodnika, a nic tak bardzo nie angażuje przewodnika jak świadomość tego, że od jego zaangażowania zależy jego wypłata (wycieczka bazuje na napiwkach). Ja skorzystałam z wycieczki prowadzonej przez Cagataya, którą możecie zarezerwować tutaj. Co mnie zaskoczyło? Przewodnik był naprawdę świetnie przygotowany (dał nam nawet jednorazowe słuchawki, żebyśmy dobrze go słyszeli) i przekazał nam wiele ciekawostek i rekomendacji (łącznie z listą polecanych miejsc przesłaną na maila). Zdecydowanie polecam, ale jeżeli wolicie zwiedzać samodzielnie,  możecie również skorzystać ze wskazówek, które zostawiłam wam we wpisie o zwiedzaniu Istambułu na własną rękę. 

Prince Islands

Jak już jesteśmy przy tanim zwiedzaniu, nie mogę pominąć tego punktu. Czy ja już gdzieś tutaj wspominałam, że jestem wielkim fanem wysp bez samochodów? Otóż jestem. Moim ulubionym miejscem na świecie są Gili Islands, ale Prince Islands (pomimo że miniecie tam samochody elektryczne) mają nieco podobny vibe. Wycieczka rowerowa, jaką urządziłam sobie po wyspie Heybeliada, to była dla mnie top atrakcja wizyty w Istambule! Uwaga: zaskoczeniem było to, że na wyspy płynie się 2 godziny, a nie 20 minut, ale warto! Za prom z portu Kabataş zapłacicie 12 PLN i naprawdę nie będzie to nic skomplikowanego!

Zakupy

Wiem, że dla wielu z was Grand Bazar będzie największą atrakcją Istambułu, ale na mojej liście tego co robić w Istambule zdecydowanie nie umieszczę zakupów na bazarze w kategorii „najlepszych darmowych atrakcji”. Dlaczego? Jak ktoś ma takie FOMO jak ja, to dostanie tam absolutnego szału. Nigdy nie wiesz, jaka właściwie jest cena i czy przypadkiem dwa kroki dalej nie dostaniesz tego samego (albo i lepszego) w bardziej atrakcyjnej cenie. Do tego… umówmy się – tam naprawdę mogą cię zrobić w bambuko (ja np. za kilka przypraw i Turkish delight zapłaciłam 300 PLN – nawet nie pytajcie). No po prostu nie jestem stworzona do bazarów. Za to te małe, wspaniałe, ukryte w bocznych uliczkach sklepiki z rękodziełem… no cudo! Tam możecie mnie znaleźć, gdy następnym razem odwiedzę Istambuł!

Płatności kartą

W sklepie, aptece, restauracji, autobusie, tramwaju, metrze, miejskim WC – wszędzie zapłacicie kartą. Nawet na Grand Bazarze prawie wszyscy sprzedawcy akceptują płatności kartą (chociaż wiadomo, że gotówką bardziej im w to graj, więc za płatność kartą pewnie zawołają nieco więcej). Ba! Nawet za kukurydzę, precle czy kasztany u niektórych ulicznych sprzedawców zapłacicie kartą i to jest bardzo ważna informacja, bo uwaga, uwaga: wypłacając 1000 TRY z tureckiego bankomatu (kartą Revolut!), z konta ściągnęło mi 1408,47 TRY. Tłumacząc na złotówki: za wypłatę 100 PLN zapłaciłam 41 PLN prowizji. A więc co robić w Istambule? Na pewno nie wypłacać gotówki z bankomatu.

kebab

Ja wiem, że turecka kuchnia ma mnóstwo do zaoferowania, ale ten wypad do Istambułu to była moja pierwsza wizyta w tym kraju, więc oczywiście, że ja tam przyjechałam na kebaba. To, co mnie zadziwiło, to jednak to, ile tam jest rodzajów kebaba. No po pierwsze: kebab to po prostu grillowane mięso. Po drugie: dürüm kebab to wynalazek Turków z Berlina, więc najlepszy dürüm kebab zjecie w Berlinie, nie w Istambule. Najlepszy kebab, jaki ja jadłam w Istambule: Iskander (to taki w sosiku pomidorowym) w restauracji Ziya Şark Sofrası Sirkeci oraz Cağ Kebap w Şehzade (miejsce 9 w rankingu top dań na świecie, więc wiecie… myślę, że jadłam top kebaba!).

cold baklava

Jeśli jest jedna rzecz, której nie wyobrażam sobie nie mieć w lodówce – jest to mleko. Uwielbiam mleko. Nie uwielbiam za to Baklawy, bo uważam ją za zdecydowanie zbyt słodką. Wiecie jak to jest z deserami – dobry to taki nie za słodki. Otóż w Istambule odnalazłam ideał. Odnalazłam Baklawę, która zmieniła moje zdanie o Baklawie. Odkryłam zimną, mleczną Baklawę. Taką nie za słodką. Być może jest to coś, co już znacie i widzieliście w wielu miejscach na świecie, ale dla mnie było to absolutne odkrycie miesiąca. Koniecznie tego spróbujcie w Istambule. Najlepiej w tzw. Gulugulu, tj. w Güllüoğlu. TOP atrakacja, jeśli pytacie mnie co robić w Istambule!

herbata i woda

Jak tylko przyjechałam do mojego hotelu, od razu podano mi plastikowy „kubeczek” wody i zaproponowano herbatę. Ba! Nawet we Flixbusie z Warny do Istambułu turecki kierowca na wejściu podał mi plastikowy „kubeczek” wody. Nawet sprzedawca w sklepie z butami mi taki przyniósł! No i herbata. Nie wiem, kiedy ostatnio wypiłam tyle herbaty co w Istambule i to wcale nie chodzi o to, że była ona jakaś super ekstra, ale po prostu… była wszędzie! Zwykle ludzie się dziwią, że w Polsce pijemy herbatę do śniadania. Cóż… w Turcji też piją! I wcale do śniadań się nie ograniczają. Tak naprawdę, po każdym posiłku serwowano mi szklaneczkę herbaty. Co ciekawe, całkiem popularną aktywnością wieczorem jest udanie się do baru, by rozegrać z przyjaciółmi partyjkę w karty/tryktraka – oczywiście przy szklaneczce herbaty.

tłumy

Według oficjalnych danych w Istambule mieszka ponad 15 milionów ludzi, co już jest liczbą szokującą. Według nieoficjalnych danych – ponad 20 milionów. I nie liczymy tu przecież turystów! Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedno z najbardziej zatłoczonych miast, jakie w życiu widziałam i, mimo że zwykle lubię tłumy na mieście – tutaj to już było trochę przegięcie. Do tego dochodzi ruch uliczny z autami, które nie mają problemu z potrąceniem cię (serio, jadą, nie patrzą) i tłumy… kotów. Tak, (grube) koty śpiące na wystawach tureckich sklepów i na kanapach tureckich restauracji to standard i mnie to zdziwiło.

podsumowanie

No dobrze, trochę rzeczy mnie w tym Istambule zdziwiło, ale chyba największym zaskoczeniem i tak pozostaje to, że… jest to miejsce, w którym właściwie chętnie bym zamieszkała. Oczywiście nie można przy takich decyzjach wyciągać pochopnych wniosków, ale szczerze… miasto jest pełne życia, nieźle zorganizowane jeśli chodzi o transport, jedzenie jest absolutnie cudowne, ludzie raczej życzliwi, no i te Prince Islands oferujące vibe wysp Gili na weekend! Ja się zakochałam. Wybaczam nawet to, że jest to miasto górek, pagórków i schodów – w końcu w Lizbonie już mieszkałam, dałabym radę i w Istambule! A więc czy warto się wybrać? No, ba!

Istambuł kulinarnie, czyli wpis o tym, że będąc w Turcji, nie tylko kebaba trzeba koniecznie spróbować. Przeczytaj o najlepszych specjałach tureckiej kuchni i dowiedz się, gdzie w Istambule smakują najlepiej!
Estera

Istambuł kulinarnie, czyli wpis o tym, że będąc w Turcji, nie tylko kebaba trzeba koniecznie spróbować. Przeczytaj o najlepszych specjałach tureckiej kuchni i dowiedz się, gdzie w Istambule smakują najlepiej!

Rozwiń
Free Walking Tour Istambuł z mapą i zadaniami do wykonania na trasie! Sprawdź gdzie wybrać się na spacer, aby nie przegapić najważniejszych atrakcji w mieście!
Estera

Free Walking Tour Istambuł z mapą i zadaniami do wykonania na trasie! Sprawdź gdzie wybrać się na spacer, aby nie przegapić najważniejszych atrakcji w mieście!

Rozwiń
Przesiadka w Londynie wydaje się być kuszącą opcją? Sprawdź, co musisz wziąć pod uwagę, zanim zdecydujesz się na to rozwiązanie.
Estera

Przesiadka w Londynie wydaje się być kuszącą opcją? Sprawdź, co musisz wziąć pod uwagę, zanim zdecydujesz się na to rozwiązanie.

Rozwiń
Najbardziej instagramowe miejsca, w jakich byłam - przeczytać o 4 niesamowitych lokalizacjach i dowiedz się jak się tam dostać i czego się spodziewać na miejscu. Własnym Śladem.
Estera

Najbardziej instagramowe miejsca, w jakich byłam – 4 niesamowite lokalizacje! Sprawdź jak się tam dostać i czego można się spodziewać na miejscu.

Rozwiń
Istambuł - 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły. Sprawdź, co warto wiedzieć przed wyjazdem, aby dobrze przygotować się na zwiedzanie miasta i okolic.
Estera

Istambuł – 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły. Sprawdź, co warto wiedzieć przed wyjazdem, aby dobrze przygotować się na zwiedzanie miasta i okolic.

Rozwiń
Podróż solo czy w grupie? Sprawdź plusy i minusy obu form podróżowania i podejmij świadomą decyzję, zanim spakujesz walizkę!
Estera

Podróż solo czy w grupie? Sprawdź plusy i minusy obu form podróżowania i podejmij świadomą decyzję, zanim spakujesz walizkę!

Rozwiń