Przesiadka w Londynie - o czym należy pamiętać
Ostatnio miałam okazję wracać do Polski z 24-godzinną przesiadką w Londynie. Opcja EasyJet + Ryanair wydawała się znacznie korzystniejsza cenowo niż 5-godzinny lot Lufthansą, więc się skusiłam. Jak na tym wyszłam? Przeczytajcie, zanim zdecydujecie się na podobne rozwiązanie.
Lotniska
Lecąc do Londynu, możecie wylądować na jednym z sześciu lotnisk: Heathrow (LHR), Gatwick (LGW), Stansted (STN), Luton (LTN), London City (LCY) i Southend (SEN). Każde z nich oferuje różne połączenia i znajduje się w innej części miasta lub jego obrzeży. Jaki z tego wniosek? To, że wylądujecie na jednym, nie znaczy, że kolejny lot będziecie mieć z tego samego. A przesiadka ze zmianą lotniska może być nie tylko czasochłonna, ale też wcale nie taka tania.
Dokumenty
Pierwszą opłatą, jaką przyjdzie wam uiścić w związku z przesiadką w Londynie ze zmianą lotniska, będzie opłata za elektroniczną autoryzację podróży, czyli ETA (Electronic Travel Authorization). Zwykle autoryzacja jest wydawana kilka minut po opłaceniu wniosku (tak też było w moim przypadku), ale podobno można na nią czekać nawet 3 dni. Warto więc o tym pomyśleć jeszcze przed wykupieniem lotu. Koszt takiej przyjemności to 16 GBP, co przy płatności moją polską kartą wyniosło 81,69 PLN. ETA jest ważna przez kolejne 2 lata lub do wygaśnięcia paszportu, z którym została wydana. I to kolejna przestroga – PASZPORTU! Na dowód osobisty do Wielkiej Brytanii już nie wjedziecie!
Transport publiczny
Jeśli wybierzecie połączenie ze zmianą lotniska, prawdopodobnie staniecie też przed wyzwaniem skorzystania ze środków transportu publicznego (w końcu, umówmy się — robicie te kombinacje z przesiadkami, żeby zaoszczędzić). Co do zasady, korzystanie z transportu publicznego w Londynie jest dosyć łatwe.
Komunikacja funkcjonuje 24/7, a opcji połączeń jest naprawdę mnóstwo, niezależnie od tego, dokąd się wybieracie. Wszystko możecie sprawdzić, korzystając z Google Maps. Na większość przejazdów obowiązuje system „pay as you go”, więc wystarczy przyłożyć kartę płatniczą do czytnika, by opłacić przejazd autobusem, metrem czy pociągiem.
Stansted Express
A więc co z tym transportem może pójść nie tak? W pewnym momencie możecie poczuć się zbyt pewnie i stwierdzić, że nie ma od tej reguły wyjątków.
Otóż są. Jeden z nich to przejazd szybkim pociągiem z centrum miasta na lotnisko Stansted, czyli tzw. Stansted Express. Mimo że bramka otworzy się po przyłożeniu karty płatniczej, bilecik należy kupić w kasie biletowej. Jeśli tę informację przeoczycie, to na końcu trasy czeka was mandat w wysokości 50 GBP. Od mandatu oczywiście można się odwołać online. O skuteczności tych odwołań powiadomię was, jak już rozpatrzą moją sprawę.
waluta
Co prawda w Londynie prawie wszędzie akceptowana jest płatność kartą, ale jeśli jesteście z tych, którzy lubią mieć trochę gotówki „na czarną godzinę” (na magnesy), liczcie się z koniecznością wizyty w kantorze. Nie zapominajcie (a serio, łatwo o tym zapomnieć), że walutą nie jest tutaj euro, tylko funt brytyjski (GBP). Funt jest wart nieco więcej niż euro, więc pilnujcie się, by nie przeliczać 1:1. Dodatkowo, jeśli używacie karty walutowej, np. Revolut, upewnijcie się, że macie na niej funty brytyjskie.
Karta SIM
Wizyta w kraju spoza Unii Europejskiej to również ryzyko horrendalnego rachunku za telefon. No niestety — pakiety unijne tutaj nie działają, więc zanim beztrosko wyłączycie tryb samolotowy, zabezpieczcie się odpowiednio. Ja zdecydowałam się na kartę eSIM z MobiMatter. Zapłaciłam 5,50 EUR (czyli 23,46 PLN) za 3 GB internetu (na 30 dni i to w 28 krajach — nie tylko w UK). Na te 24 godziny pewnie i 1 GB by mi wystarczył, ale jeśli chodzi o internet, muszę czuć się bezpiecznie! Jeśli wy wciąż nie czujecie się komfortowo, korzystając z internetu poza Unią Europejską, pomocny może być wpis „Internet poza Unią Europejską — instrukcja obsługi”.
Gniazdka
Kiedy już wydaje wam się, że pomyśleliście naprawdę o wszystkim… wchodzą one — brytyjskie gniazdka. Pro tip, który powinnam zacząć stosować (chociaż jeszcze nie stosuję): zabieranie ze sobą w każdą podróż wielofunkcyjnej przejściówki. Okazuje się, że typ gniazdek to coś, czego naprawdę nie da się przewidzieć! Tym razem poradziłam sobie, ładując telefon za pomocą mojego niezawodnego powerbanku (a właściwie komputera), ale gdyby przesiadka trwała dłużej niż 24 godziny, pewnie skończyłoby się na zakupie adaptera.
Podsumowanie
Na co jeszcze wydałam pieniądze, decydując się na tak długą przesiadkę? Oczywiście: zakwaterowanie, jedzenie, ubezpieczenie i… bagaże. Lecąc Lufthansą, bagaże i posiłek w samolocie byłyby wliczone w cenę, a lot byłby na tyle krótki, że spokojnie zdążyłabym się wyspać we własnym łóżku. Czy na tym zaoszczędziłam? Nie sądzę. Czy warto było? Oczywiście!
Zobaczyłam Londyn, posłuchałam brytyjskiego akcentu, zrobiłam piękne zdjęcia, zjadłam słynne Fish & Chips, nazbierałam nowych doświadczeń, wspomnień i lekcji — warte każdej złotówki i każdego funta! Natomiast jeśli wy Londyn już dobrze znacie i wiecie, że wizyta tam nie sprawi wam tyle radości co mnie,
a po prostu chcecie zaoszczędzić na locie — nie tędy droga.
Do następnego!

Istambuł kulinarnie, czyli wpis o tym, że będąc w Turcji, nie tylko kebaba trzeba koniecznie spróbować. Przeczytaj o najlepszych specjałach tureckiej kuchni i dowiedz się, gdzie w Istambule smakują najlepiej!

Free Walking Tour Istambuł z mapą i zadaniami do wykonania na trasie! Sprawdź gdzie wybrać się na spacer, aby nie przegapić najważniejszych atrakcji w mieście!

Przesiadka w Londynie wydaje się być kuszącą opcją? Sprawdź, co musisz wziąć pod uwagę, zanim zdecydujesz się na to rozwiązanie.

Najbardziej instagramowe miejsca, w jakich byłam – 4 niesamowite lokalizacje! Sprawdź jak się tam dostać i czego można się spodziewać na miejscu.

Istambuł – 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły. Sprawdź, co warto wiedzieć przed wyjazdem, aby dobrze przygotować się na zwiedzanie miasta i okolic.

Podróż solo czy w grupie? Sprawdź plusy i minusy obu form podróżowania i podejmij świadomą decyzję, zanim spakujesz walizkę!