Najbardziej instagramowe miejsca, w jakich byłam
Jeśli wybierasz się do któregoś z tych miejsc, weź ze sobą zaufanego fotografa. Zapewniam, że Instagram spłonie, ale… czy tak poza tym te miejsca są warte wizyty? Czy jest tam dużo turystów? Czy ciężko się tam dostać? Co ze sobą zabrać? Sprawdź, co powinieneś wiedzieć, zanim zaplanujesz swoją instagramową eskapadę.
Cenota Suytun w Meksyku
Samotna postać stojąca na środku platformy otoczonej szmaragdowymi wodami cenoty. Światło wpadające do jaskini poprzez niewielki otwór u góry. Scenografia wygląda magicznie. Oczywiście na zdjęciu. Dodatkowe punkty, jeśli występujesz tam w stroju kąpielowym (wiesz, właśnie wyłoniłaś się z tych szmaragdowych wód).
A jak jest w rzeczywistości? No cóż… w kolejce do zdjęcia pewnie kilka minut postoisz, ale za to możesz ustawiać się wielokrotnie, aby zapewnić sobie idealne ujęcie. Trzeba też liczyć na wyrozumiałość innych użytkowników, bo co bardziej złośliwi mogą skusić się na pływanie wokół platformy w czasie Twojej sesji, ale co do zasady, idealne ujęcie tam nie powinno stanowić problemu.
Dojazd
Co jeśli chodzi o dojazd? Najlepiej wybrać się z miejscowości Valladolid (tam, gdzie zatrzymujesz się, żeby zobaczyć Chichen Itza), wskakując do tzw. colectivo – takiego busiku, który jeździ w dosyć losowych godzinach (po prostu wtedy, kiedy się zapełni), kosztuje 20 MXN i z tego, co udało mi się wywnioskować, nie ma limitu co do liczby osób, które zabierze – oby się drzwi domknęły (no, chyba że drzwi nie ma, bo i tak bywa). Na jakich przystankach się zatrzymuje? To również jest dosyć losowe – w mieście Valladolid można łatwo odnaleźć busy, a poza nim po prostu powiedz kierowcy, gdzie chcesz wysiąść, i na wszelki wypadek zapisz sobie jakiś numer na meksykańską taksówkę.
Salar de Uyuni w Boliwii
Jeśli miałabym opisać to miejsce jednym słowem, powiedziałabym „raj”, bo tak właśnie wyobrażam sobie scenerię po wstąpieniu do nieba. Mowa tutaj o wyschniętym, słonym jeziorze w południowo-zachodniej Boliwii. Zajmuje ono obszar 10 582 km², więc kiedy dotrzecie w głąb, nie zobaczycie niczego innego niż sól i niebo. Jeśli macie szczęście i poprzedniego dnia popadało, na powierzchni zastaniecie cienką warstwę wody, która będzie odbijać niebo z chmurami, tworząc iście niebiański klimat. Nie tylko na zdjęciach – również na żywo.
Dojazd
Jak najlepiej się tam dostać? Przyleć na lotnisko El Loa w Calama (CJC) w Chile i stamtąd wybierz się do San Pedro de Atacama (transfer autobusem możesz wykupić na samym lotnisku). Przestrzegam tylko – niech Ci nie przyjdzie do głowy lecieć na lotnisko Atacama (CPO), bo to dystans około 800 km. Tak, ja ten błąd popełniłam. Kiedy już dotrzesz do San Pedro de Atacama, porównaj ceny 3-dniowej wycieczki do Salar de Uyuni (jeśli wybierasz się później do Peru) lub 4-dniowej wycieczki, jeśli chcesz wrócić do San Pedro de Atacama. Ja zapłaciłam 260 USD i było to doświadczenie warte każdego dolara!
Na co się przygotować
Pakowanie się na ten wyjazd może być nieco “tricky”, bo jezioro jest położone na dosyć sporej wysokości. Co to oznacza? Zabierz ze sobą odpowiednie odzienie. W zależności od sugestii lokalsów będzie to letnia sukienka/bikini (bywa tam bardzo gorąco) lub czapka, szalik, rękawiczki i bardzo ciepłe ubrania, bo może być super zimno. Ja niestety trafiłam na to drugie, ale niczego nie żałuję! Pamiętaj też, że wysokość, a co za tym idzie, mniejsza ilość tlenu, mogą spowodować, że będziesz czuć się osłabiony bądź będziesz mieć problemy z zaśnięciem. Tym bardziej dobrze jest się tam wybrać z lokalnymi specjalistami, którzy wiedzą jak radzić sobie w takich sytuacjach.
Sametnangshe Boutique w Tajlandii
Tak, dodałam na moją listę hotel (i to taki dosyć ekskluzywny), pomimo że normalnie z moim budżetem takie atrakcje pomijam. Trafiłam tam trochę przez przypadek, dzięki poznanej kilka dni wcześniej w buddyjskiej świątyni Katince (jeśli chcecie poznać tę historię, zajrzyjcie do mojego e-booka „Jak zrobiłam to taniej. Podróż sierotki na koniec świata”) i Katinka ma podobną przypadłość jak ja – obydwie kochamy wschody jak i zachody słońca. W tym miejscu, jeśli tylko uda wam się odpowiednio wcześnie wstać (na wschód) – będziecie mieli okazję wykonać takie zdjęcie, że uulala!
Na co się przygotować
Pobyt w tym hotelu tani nie będzie, ale jeśli Cię na to stać – nie pożałujesz. Jeśli natomiast Cię na to nie stać, w okolicy są fajne punkty widokowe, gdzie ludzie rozkładają namioty. To opcja super budżetowa, ale i nieco skomplikowana – tracisz widok z basenu, a to właśnie jest najbardziej instagramowy punkt. Zarówno o wschodzie, jak i o zachodzie słońca. Szczególnie o wschodzie słońca nie spodziewaj się wielu ludzi przy basenie. Zwiewna sukienka i jesteś gotowa na sesję swojego życia.
Dojazd
Dojazd do tego miejsca nie jest najprostszy ani najtańszy. Żadnym tanim transportem publicznym tam nie dojedziesz, więc najlepszą opcją będzie wynajęcie skutera w Phuket lub Surat Thani i liczenie na to, że sobie poradzisz. Żeby jeździć skuterem z silnikiem spalinowym do 50 cm³ wystarczy prawo jazdy kategorii B, a trasa nie jest bardzo skomplikowana (bez szalonych górek, zakrętów czy dziurawych dróg).
Pedra do Telegrafo w Brazylii
Ostatnia propozycja to miejsce, gdzie zrobiłam zapewne najbardziej „crazy” zdjęcie w mojej karierze. U zbocza góry, nad przepaścią – wygląda, jakbyś spadała w otchłań, ale w rzeczywistości pod stopami masz bezpieczne podłoże. Tym bardziej pamiętaj o doskonałym fotografie, bo niedoskonały fotograf zrobi Ci takie ujęcie, że podłoże będzie widać -zdecydowanie nie o to tutaj chodzi!
Jak się tam dostać? Wybierz się na wycieczkę zorganizowaną z Rio de Janeiro. Wstań bardzo wcześnie rano, żeby zdążyć na zbiórkę o 5:00, wyruszając na około godzinną przejażdżkę i godzinny trekking. O tej porze kolejka do zdjęcia jest jeszcze znośna. Później już niekoniecznie. O ile nie wybierzesz dodatkowo żadnego szalonego trekkingu (np. Praia do Meio), specjalistyczny sprzęt, nieziemska kondycja czy nienaruszone kolana nie będą potrzebne. Sugerowałabym jednak adidaski zamiast birkensów.
Podsumowanie
Czy warto było tak się namęczyć i nagimnastykować, żeby dotrzeć w te instagramowe miejsca? No słuchajcie – wspomnienia utkwiły w pamięci, a Instagram spłonął. Jak dla mnie było warto. Oczywiście jeśli akurat jesteście w okolicy. Różne są motywacje do wyboru destynacji, gdy waszą jest perfekcyjny feed, nie możecie ich sobie odpuścić! Jeśli potrzebujecie więcej inspiracji, dajcie znać, gdzie się wybieracie, a ja podpowiem, jak wyszukać magiczne miejsca w okolicy podczas konsultacji podróżniczych.
Do następnego!

Istambuł kulinarnie, czyli wpis o tym, że będąc w Turcji, nie tylko kebaba trzeba koniecznie spróbować. Przeczytaj o najlepszych specjałach tureckiej kuchni i dowiedz się, gdzie w Istambule smakują najlepiej!

Free Walking Tour Istambuł z mapą i zadaniami do wykonania na trasie! Sprawdź gdzie wybrać się na spacer, aby nie przegapić najważniejszych atrakcji w mieście!

Przesiadka w Londynie wydaje się być kuszącą opcją? Sprawdź, co musisz wziąć pod uwagę, zanim zdecydujesz się na to rozwiązanie.

Najbardziej instagramowe miejsca, w jakich byłam – 4 niesamowite lokalizacje! Sprawdź jak się tam dostać i czego można się spodziewać na miejscu.

Istambuł – 10 rzeczy, które mnie zaskoczyły. Sprawdź, co warto wiedzieć przed wyjazdem, aby dobrze przygotować się na zwiedzanie miasta i okolic.

Podróż solo czy w grupie? Sprawdź plusy i minusy obu form podróżowania i podejmij świadomą decyzję, zanim spakujesz walizkę!